sokole oko

Włożyłam dziś buty na 10-centymetrowym obcasie i długie rurki, które całkowicie ukryły obcasy. A że buciki są nadzwyczaj wygodne, biegałam w nich jak w trampkach i raczej trudno było mnie podejrzewać, że mam na nogach coś takiego. Tyle tytułem wstępu.

W pracy wpadłam na kolegę. Ten przygląda się mi bacznie, po czym pyta:

– Zmieniłaś kolor włosów?

– Nie.

– Ale byłaś ostatnio u fryzjera?

– Miesiąc temu to jest ostatnio?

– Wstrzyknęłaś sobie coś w twarz… no to, co wy tam sobie wstrzykujecie?

– A w łeb chcesz?

– Cholera, to co z tobą jest nie tak?- Dżony zastanawia się głośno.

– Proszę? Ty szukasz dziś konfrontacji czy po prostu próbujesz mnie obrazić?

– Kaja, ty urosłaś?! – wykrzykuje szczęśliwy, że wreszcie znalazł to, czego szukał. – Ale w naszym wieku można jeszcze urosnąć?

– Nie wiem, czy w twoim można, w moim widocznie można!

Jutro pójdę w butach bez obcasów. Dam Dżonemu szansę przeprowadzić kolejny błyskotliwy proces myślowy. Ciekawe, jaka będzie konkluzja tym razem;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: