rączy rolnik

Jedziemy do rodziny na święta, przed nami dość daleka droga, więc bawimy się w różne śpiewo-gry. Jedną z naszych ulubionych jest wypatrywanie zwierząt. Na początku ustalamy punktację, która jest dynamiczna, gdyż zmienia się w zależności od pory roku.

– Bociany są po 1 punkcie, króliki i zające po 5, lisy i dziki po 10. Sarny są za 30 – informuje nas Kaj.

– A konie? Za ile są konie, bo właśnie widziałam 3 – cieszy się Lulu, która chwilę przedtem zdobyła 3 punkty za 3 bociany.

– Po -10! Właśnie masz do odrobienia -27 punktów – Kaj potrafi być okrutny. – Słonie są za 1000, ale nie sądzę, by udało się komuś zobaczyć słonia.

– Czy rozjechane zwierzęta są po tyle samo? – dopytuję się.

– Nie! Takie są za zero. Jak jest dobrze rozjechany, to trudno rozpoznać, co to było, a nie będziemy się bawić w pobieranie DNA i ekspertyzy naukowe, bo przecież czekają na nas w A. – Kaj potrafi też być rzeczowy.

Kiedy punktację mamy już ustaloną, zaczynają się awantury, co kto widział, a czego nie widział, kto widział pierwszy, a kto ma słaby wzrok, za to bujną wyobraźnię. Ale jest wesoło i droga mija szybko.

Kaj: – O sarna! A nie to rolnik, ale jaki rączy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: