Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

następca

Jemy obiad. Kaj wychwala moje umiejętności kulinarne. Na co ja ni z gruchy, ni z pietruchy:

–  Dobrze, że nie jesteś następcą tronu.

– A to ma jakiś związek z dzisiejszym obiadem? –  widzę doskonałą bezradność malującą się na jego twarzy.

– To ma związek ze wszystkim! Przecież oni nie mogą nic. Wszystko mają zaplanowane, ułożone, przewidziane, wyuczone. Gdybyś był następcą, nie mogłambym cię poślubić. Zero spontaniczności. Umarłabym.

– Dobrze, że nie jestem następcą tronu, prawda? Przyznam ci się do czegoś: ja nie jestem nawet następcą bez tronu… 

 

AKTUALIZACJA

 

Kaj podaje mi papier, który miał podstemplować w pracy.

– I ty miałeś śmiałość go tak zgiąć? – zadaję mu pytanie retoryczne, bo przecież widzę, że miał.

– Tak, bo ja jestem śmiały nienastępca bez tronu.

 

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: