żona złożona

Kaj odprowadził Monę do przedszkola, wpada do domu i od progu mówi:

– Nie krzycz na mnie, już sprzątam ten bałagan.

– Ale masz złą żonę, prawda?

– Ale co mam złożone?

– Nie złożone, tylko złą żonę.

– Aaa, to to tak, bo zastanawiałem się, co mam złożone, skoro nic nie składałem.

– A co z żoną?

– Żona jest złożona, ale może być. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: