okrutna

Jeden z moich studentów niedawno był operowany. Kiedy zjawił się na wykładzie, powitałam go słowami:

– Nie jestem pewna, czy dobrze pan zrobił przychodząc w takim stanie na wykład. Ja nie przeszłam żadnego przeszkolenia medycznego.

– Ja u pani czuję się pewnie i bezpiecznie.

– Minie to panu niebawem – lada moment zaczyna się sesja.

– Pani potrafi tak okrutnie żartować…

– Potrafię… z tym, że to nie był żart. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: