knebel czy rózga?

Goszczący u nas obecnie trzylatek jest bardzo hałaśliwy. Wieczorem jest duża porcja wrzasków, zaś rano budzi nas skoro świt krzykiem lub płaczem. 

– Kaj, mały Lizy kończy trzy lata, trzeba mu kupić jakiś prezent.

– Najlepszy będzie mały knebelek.

– Pomysł dobry, ale niestety, raczej nie wypada.

– To może gustowna, mała rózga? – z nadzieją w głosie podsuwa kolejny pomysł Kaj. 

 

Wieczorem pokazuję mu, co nabyłam drogą kupna:

– Zobacz kupiłam mu kapitalną książeczkę.

– Ty mięczaku! 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: