Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

uważaj, kiedy mówisz!

Poranek. Informuję męża:

– Kaj, wiesz, wczoraj późnym wieczorem dostałam sms-a od mamy Niki, że mają bluzę Mony…

Przerywa mi:

– Tak , wiem, bluza nie jest Mony, za to Mona przyniosła cudze skarpetki. Obudziłaś mnie w nocy tą cenną informacją!

– A jednak zapamiętałeś?!

– Zapamiętałem, ale jeszcze trzy takie pobudki i rozwód!

– Mimo wszystko nie wiem, czy nie skorzystam, skoro informacja podana w taki sposób, dotarła do ciebie. Mam tyle ważnych spraw do przekazania. Mówisz, że rozwód jest nieunikniony?

– Po dwóch tygodniach licznik z pytaniami resetuje się. 

– Kochany, ocaliłeś nasz związek! 

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: