tancereczka

Mona była dziś na turnieju tańca. Uczesałam ją w mały koczek na czubku głowy. Jak się okazało, koczek był zrobiony mało profesjonalnie, a może tancerka była zbyt dynamiczna… dość, że już w trakcie pierwszego tańca fryzurka mocno ucierpiała. Mona wyjęła z włosów 4 spinki i nie bardzo miała pomysł, co z nimi zrobić, więc włożyła je do… pantofelka. Jak się okazało spinki w buciku, nie przeszkadzały jej w najmniejszym stopniu – wytańczyła I miejsce!

Jak to mówią: dobrej baletnicy i gwóźdź w bucie nie przeszkadza;) 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: