sobotnie pogaduszki

Kaj przymierza się do zrobienia kompostownika na działce. Jednak, co typowe dla mojego męża, to nie ma być zwykły kompostownik – siedzi i projektuje jakieś architektoniczno-technologiczne cudeńko. Zaglądam mu przez ramię:

– A to co?

– Pokrywa.

– Kompostownik będzie miał pokrywę? Nie chcę! Żeby wyrzucić pestkę czy ogryzek, będę musiała podnosić wieko?

– A jak bym zrobił na pilota?

****

Jest mi dobrze, bardzo dobrze. Informuję o tym męża:

– Kaj, nie chcę żadnych zmian w naszym życiu. Wszystko jest perfekcyjne.

– Ale ogrodzenie na działce moglibyśmy zmienić. Zardzewiała siatka nie jest fajna. To będzie taka maleńka zmiana… może nawet nie zauważysz.

****

Zrobiłam poobiednią kawę. Pytam Kaja:

– Chcesz coś słodkiego do kawy?

– A pijesz ze mną?

– Piję.

– To nie chcę, mam ciebie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: