odkrywca

Poranek. Skarżę się:

– Kaj, tak nie może być! Ty mnie w nocy odkrywasz! Dziś budzę się w środku nocy dygocząc z zimna – okno otwarte, ty zawinięty w kołdrę, a ja prawie naga, bo spowita jedynie w tę moją koszulinkę, co i tak więcej odsłania niż zasłania! 

– A widzisz, bo ja każdej nocy odkrywam cię na nowo!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: