rozmowy z muszlą

Kaj opowiada, jak mu się dziś wstawało:

– No dziś to miałem jak ten góral z echem.

– A co ci echo odpowiedziało?

– Zakląłem szpetnie, a ono mi z przyzwyczajenia „ęknydzień” .

– A gdzie ty w naszym mieszkaniu takie echo uzyskujesz?

– W łazience.

– ?

– Muszla mi odpowiada.

 

[Wyjaśnienie:

Dowcip o bacy.

Baca wychodzi przed dom, rozciąga się z zadowoleniem i mówi:

– Jaki pikny dzień!

A echo mu z przyzwyczajenia odpowiada:

– MAĆ-Mać-mać.] 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: