Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

kto tak śmierdzi?

Jemy kolację. Na stole różne śmierdzące sery, wśród nich Mimolette, który wprawdzie nie śmierdzi, ale widocznie ostry zapach unoszący się nad stołem zrobił swoje. Kaj błysnął:

– Wiecie skąd się wzięła nazwa „Mimolette”?

– ???

– Mimo lekkiego smrodu, smakuje wybornie.

 

Lulu wyhaczyła wzrokiem zamknięty w plastikowym pojemniku Rouy [ten to cuchnie, dlatego go szczelnie zamykamy] i zachwyciła się:

– O, ten Rouy ładnie wygląda! 

– Ładnie wygląda z pudełka – ostrzegł Kaj.

Po otwarciu pudełka rodzina zaczęła obrzucać się wzajemnymi oskarżeniami o nieobyczajne zachowanie przy stole.

Polecam Rouy, choć nie na przyjęcia, bo w jego towarzystwie zebrani patrzą na siebie podejrzliwie i z… niesmakiem, a przecież nie o to nam chodzi:)

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: