niecierpliwy pomywacz

Moja rodzinka jest podziębiona. Po wydaniu Monie lekarstwa, wrzucam plastikowy kieliszek po syropie do zlewu. Kaj, który myje właśnie naczynia, bierze ów kieliszek do ręki i z niedowierzaniem:

– To jakieś błędne koło. Ten kieliszek jest CZYSTY! Dziś cały dzień go myję, a on stale tu wraca.

– A bo wy wszyscy chorzy jesteście… – wyjaśniam.

– No nie wiem, kto tu jest najbardziej chory… ty masz jakiś problem z tym kieliszkiem? Czy jakiś rekord bijesz? Czy ja biję? Przecież co ja go umyję, to ty go sru do zlewu. Czy ty mi chcesz coś powiedzieć?

– Tak, umyj go!

– Aaa, tak to tak! 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: