ozdrowieńcza moc krzesła elektrycznego

Kaj opowiada naszej przyjaciółce:

– Przyplątało się do mnie jakieś uporczywe przeziębienie – nijak nie mogę się go pozbyć. Kaja kupiła mi nawet but elektryczny, ogrzewający stopy. Powiedziała, że następny będzie koc elektryczny, a jeśli i on nie pomoże, to zostaje tylko krzesło elektryczne. I wiesz, Mańka, od razu lepiej się poczułem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: