pofedrowałby sobie

Po śniadaniu. Córki poszły do siebie. Siedzimy z Kajem naprzeciwko siebie, przyglądam się mu.

– Przestań, mała, świdrować mnie wzrokiem, – ostrzega mnie – bo zaraz podejdę do ciebie i pokażę ci, jak się świdruje.

– Ty nie bądź taki górnik… na przodku! 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: