listopad ogłupia i to jak

W łazience i na korytarzu przepaliły się halogeny. Kaj wymienił w łazience bez problemu, z żarówką na korytarzu walczył 20 minut. Wreszcie złożył broń i stwierdził:

– Z tą na korytarzu to jakaś grubsza sprawa. Teraz tego nie zrobię.

Poskładał wszystko, spojrzał na mnie i doznał olśnienia (co mnie naturalnie ani odrobinę nie dziwi – wszak muzą jego jestem od lat, hehe):

– Ależ masz głupiego męża!

– Wiem, a co?

– Możliwe, że nie świeciła, bo był to ten przepalony halogen z łazienki…

– Brawo! Dostrzegłeś zależność, że zepsute nie działa?! 

– Ale przyznaj, że diagnozę postawiłem słuszną – mówiłem, że to jakaś grubsza sprawa.

– Błyskotliwa bestia! 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: