zimą w kabriolecie

Lulu i Kaj rozmawiają o kupnie kabrioletu.

– Ale wybraliście sobie porę roku na rozmowy o kabriolecie – wtrącam swoje 3 grosze.

– Zimą to chyba trzeba będzie jeździć w takim bucie-ogrzewaczu na nogi, jak ma tata – Lulu przyznaje, że zimą może być zimno.

– Tak? A jak w takim razie będzie wciskało się pedały gazu, hamulca… – być może szukam dziury w całym.

– Rękami – odzywa się Kaj.

– Nasz tata, to… – zabrakło mi słów, by oddać całą złożoność natury Kaja.

– …to taki wynalazca – Kajowi nigdy nie brakuje słów. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: