przejedź mnie pociągiem

Przygotowuję obiad. W pewnym momencie odwracam się dość gwałtownie. Nóż, który trzymam w ręku, zatrzymuje się kilka centymetrów od Kaja.

– Tak cicho podszedłeś, omal nożem cię nie przejechałam.

– A tam nożem… dobrze, że nie pociągiem – bagatelizuje całą sprawę Kaj.

– Akurat nie miała pociągu pod ręką – podpowiada usłużnie Młodsza Siostra. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: