nieidealna

Noc sylwestrowa. Zerwał się mi paseczek od buta. But trzyma się na nodze, ale paseczek widocznie odstaje. Kaj przyciąga mnie do siebie:

– Chodź tu, moja nieidealna żono.

– Proszę? – pytam zdumiona.

– Ten zerwany pasek to widoczna skaza na twoim perfekcyjnym wizerunku.

Po pewnym czasie. Patrzę na Kaja i stwierdzam, że ma brudne szkła okularów:

– Kaj, przetrzyj okulary. Masz na nich plamki.

– A widzisz, to wyjaśnia, dlaczego wydałaś mi się taka nieidealna. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: