miejska dżungla

Wyjechałam na kilka dni. Moja nieobecność została w domu zauważona i podsumowana.

Mona je kolację i prosi Kaja o pomidora. Ten zeznaje zgodnie z prawdą:

– Niestety, mamy problem w temacie pomidorów. Wyszły.

Mona dramatycznie:

– O matko! W tym domu pomidory to podstawa! Ten dom nie istnieje bez pomidorów. Mamy dopiero drugi dzień nie ma, a ten dom przypomina miejską dżunglę!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: