nieprzyzwoity ogrodnik

Tytułem wstępu: Całkowice zmieniłam koncepcję działki. Jest mnóstwo przesadzania. Pomaga mi mąż, bo niektóre rośliny są naprawdę duże.

Jedziemy na działkę. Kaj zmęczony po pracy zastrzega:

– Ale dziś nic nie wsadzamy!

– Oj, coś tam wsadzimy – próbuję pertraktować.

Mąż po chwili wahania:

– No w drodze wyjątku jedną rzecz mogę wsadzić! Na tym polu zawsze chętnie ci służę, nawet mimo zmęczenia. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: