zakochany w sempiternie

Mąż zdybał mnie w kuchni i obściskuje. Dużą część uwagi poświęca miejscu, gdzie plecy tracą swą szlachetność, a zyskują krągłość. Deklaruje:

– Oj, ja bym jak śliwki!

Popadam w głęboki namysł: co Kaj ma na myśli? Wypestkowałby moje pośladki? Złożył w ocet? Zrobił z nich marmoladę? Żaden z pomysłów nie wydaje się dobry, więc poddaję się:

– Ale że co? 

– Rwałbym jak śliwki!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: