razem aż po zakład psychiatryczny

Przeżywam aktualnie bardzo trudny czas. Skarżę się Kajowi:

– Za dużo na mnie jedną. Jeszcze trochę i poddam się, wpadnę w jakąś depresję.

Mąż mnie pociesza:

– Nie szkodzi, będziemy wspólnie oddawać się depresyjnym nastrojom… byle zamknęli nas w jednym zakładzie. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: