wola nieba

Upominam córkę:

– Mona podciągnijże te spodnie, masz krok w kolanach! Pięknie to nie wygląda!

– Ale ja schudłam, to nie moja wina!

– To zakładaj paseczek!

– Ale ja nie mam paska!

– Oczywiście, Mona zawsze niewinna. Wszystkiemu, co niewłaściwe winni inni. Spodnie muszą opadać, bo tak chce Bóg – bredzę już zirytowana.

– Bóg i grawitacja – uściśla Kaj. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: