mężowska szczodrość

Oglądam w sklepie bardzo ładny sweterek. Zważywszy na to, że chwilę wcześniej kupiłam sobie bluzkę i inny sweter, a cena tego, który właśnie oglądam, jest mało zachęcająca, mam pewne opory przed podejściem do kasy… ale przecież jutro mam urodziny, tadam:)) Dokonałam więc zakupu i dzwonię do Kaja:

– Kupiłeś mi już prezent na urodziny?

– Tak.

– Ooo, to niedobrze, bo właśnie kupiłeś mi też śliczny sweterek.

– Oczywiście! Kupiłem, bo jestem hojny! 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: