Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

rodzinne śniadanie

Do późna pracowałam, późno wstałam. Zachodzę do kuchni, a tam wszystko przygotowane do śniadania. Wyrywa mi się okrzyk zachwytu:

– Ale cudne śniadanie! 

– Śniadanie mistrzów – przytakuje mąż.

 

Siedzimy przy stole całą rodzinką. Kaj wyciąga z lodówki szpinak:

– Ten szpinak kupiłaś do…

– Do sałatki z suszonymi pomidorami.

– Nadmiar wiedzy jednak szkodzi. Gdyby Lulu nie powiedziała, że to szpinak, po prostu podałbym wam go jako rukolę i nie byłoby problemu.

 

Kaj pyta, czy któraś chce majonez do jajek. Żadna się nie odzywa.

– Pytałem o majonez.

– I spotkałeś się z milczeniem.

– Ale nie wiem, czy to milczenie dotyczy tylko majonezu, czy wszystko jest milczeniem.

 

Mona wzięła do herbaty dużą łyżkę i narzeka, że jest ciężka.

– Dobrze, że nie jest ołowiana – mruczę pod nosem.

– Ołów jest trujący – wymądrza się Lulu.

– Zwłaszcza ten wystrzelony – zgadza się Kaj. 

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: