na jedno wychodzi

Intensywnie pracuję od rana. Wstałam na chwilę od komputera, by rozprostować kości. Zdybał mnie Kaj i zaczął obściskiwać:

– O rany, jak ty dzisiaj pachniesz! Chyba coś chcesz ode mnie?!

– Nic nie chcę. Chcę tylko spokoju, mam huk roboty.

– Nie szkodzi, ja chcę od ciebie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: