proste rozwiązania są najlepsze

Ranek. Nieprzytomna wchodzę do wanny i biorę przysznic. Skończyłam. Stwierdzam, że woda nie chce odpływać. Skarżę się mężowi:

– Kaj, wanna znowu się zatkała!

Poszedł do łazienki, skąd wyszedł od razu:

– Już!

– Co już?!

– Wyciągnąłem korek.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: