romansuj w spokoju

Dzwonię do Kaja do pracy i słyszę mało zachęcające:

– Kochana, wybacz, jestem bardzo zajęty.

– No coś ty! W pracy?! – nie daję zbyć się byle czym.

– Owszem, bo właśnie przyszły atrakcyjne koleżanki.

– A to nie przeszkadzam.

Przecież nie będę stawała na drodze do szczęścia własnemu mężowi. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: