matka doceniona

Pracuję przy komputerze. Przychodzi Mona. Bierze do ręki książkę leżącą na biurku, odwraca ją i wykrzykuje zdziwiona:

– Mamo, tu jest twoje zdjęcie.

– Tak, bo to moja książka.

Omiotła wzrokiem regał z książkami:

– Te wszystkie książki są twoje, ale na nich nie ma twego zdjęcia.

– Bo książkę, którą trzymasz w ręku, ja napisałam.

– To ty piszesz książki?!

– A myślałaś, że co ja robię całymi dniami przy komputerze?

– Grasz?

Obawiam się, że mój niekorzystny obraz w oczach młodszej córki nie jest przypadkowy. Starsza myślała, a może i myśli, o mnie podobnie. 

Kiedy Lulu miała 5 lat, sprawdzałam, czy wie, czym zajmują się jej rodzice:

– Kim jest twój tata?

– Inżynierem.

– Dobrze. A co robi twoja mama?

– Nic!

I pomyśleć, że tę radosną nowinę moje dzieci niosą w świat:( 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: