względność

Jemy śniadanie. Mona więcej gada niż je.

– Mona, jedz, bo jak wyjdziemy z domu, zaraz będziesz głodna – ostrzegam.

– A tam będzie tylko trawa do jedzenia – dorzuca ojciec.

– Łeee, trawa jest obrzydliwa – zauważa Mona, jakby codziennie dostawała jej porcję.

– A widzisz – nie zgadza się Kaj – są różne teorie. Weźmy taką owcę…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: