zawsze jurny

Przejeżdżamy obok pracy Kaja. W pobliżu stoi okazały budynek, którego wcześniej nie widziałam.

– To prywatna przychodnia – tłumaczy mi mąż. – Mogę tu sobie wykupić dodatkowe usługi.

– Może to dobry pomysł – zgadzam się. – Starzejesz się, wszędzie ci strzyka…

– Ale to chyba dobrze, jak facetowi strzyka!

– No, ale nie wszędzie?! 

– Lepiej wszędzie, niż nigdzie! 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: