dzieli się bólem

Siedzimy w łóżku [Kaj w pozycji półleżącej] i pijemy poranną kawę. Mąż nie może się śmiać, więc staramy się nie dowcipkować. Niestety, co rusz, któremuś z nas wymyka się jakaś zabawna uwaga. Kaj za każdym razem tłumiąc śmiech boleśnie zaciska dłoń na moim udzie. 

– Kaj, przestań! Wiesz, jak to boli! – syczę z bólu.

– Próbuję ci chociaż trochę mego bólu przekazać. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: