zwycięstwo brutalnej siły

Śpiesząc się, niebacznie przechodzę zbyt blisko Kaja, który chwyta mnie w ramiona. Apeluję do jego przyzwoitości, posiłkując się piosenką:

– „Weź te ręce, masz ich chyba pięćset, nie dotykaj mnie, proszę”! 

Ale poezja śpiewana nie trafia do niego zupełnie, bo w odpowiedzi słyszę:

– Kobieto, przestań! Masz coś, co mi się podoba! 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: