karatega dla karateczki

Wkrótce Monę czeka pierwszy egzamin na karate, więc pora nabyć odpowiedni strój.

– Kupisz jej jutro karategę? – pyta Kaj.

– Mamo, kupisz mi jutro kimono? – po chwili upewnia się Mona.

– To co mam w końcu kupić?

– Kup jej biały kaftan, taki, w jaki wsadza się obłąkanych, tylko rękawy nie muszą być wiązane – cierpliwie tłumaczy mi Kaj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: