mistrzyni drugiego planu

Spieszę się na zajęcia. Robię ostatnie szlify w łazience, do drzwi dobija się Mona, więc ją wpuszczam. Ta staje za moimi plecami i w lustrze widzę, że wykonuje dziwne grymasy i pozycje.

– Dziecko, a konkretnie, czego ty chcesz? – pytam.

– Chcę być tłem. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: