Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

upycha po kieszeniach

Tłusty czwartek. Na kategoryczne życzenie Mony zrobiłam na śniadanie naleśniki z syropem klonowym. Dziecko zjadło 5, w połowie szóstego stwierdziło:

– Chyba się rozpęknę.

Wolałam nie sprawdzać, czy mówi prawdę i zabrałam talerz.

Po powrocie ze szkoły już od progu zarzuciła mnie pretensjami:

– Czemu zrobiłaś dziś naleśniki? Przecież dziś tłusty czwartek!

– Bo chciałaś.

– Ale zapomniałam, że to tłusty czwartek i potem nie mogłam zjeść w szkole pączków.

– To żadnego nie zjadłaś?

– Zjadłam tylko cztery!

– To obiadu już nie wcisnęłaś?

– Wcisnęłam, bo po tych słodkościach, chciało się czegoś normalnego. A co jest w domu na obiad?

To powiedziała 10-latka chuda jak patyk. 

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: