gościnność

Gościmy Młodszą Siostrę z rodziną.

Wybieramy się na działkę na grilla.

– Może pojedziemy jednym autem? – proponuję. – Zrobię dwa kursy, żeby panowie mogli karkówkę zapić piwkiem. Ewentualnie bardziej spragnieni ruchu mogą pojechać rowerami.

– Wszyscy możemy pojechać rowerami – podchwytuje pomysł Kaj.

– Jak wszyscy? Rowerów nam nie wystarczy!

– No, my rowerami, a goście będą biegli – wyjaśnia mąż.

– O nie mój drogi! – protestuję. – Ja jestem bardziej gościnna, zabieram gości do auta.

– Ja też jestem gościnny, puszczę ich przed rowerem. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: