jak chili albo brzytwa

Lulu odrywa od opakowania parówkę „Jedynkę”.

– Lulu, uważaj, bo ta perforacja jest jakaś słaba – ostrzegam. – Kiedy odrywałam parówkę Monie, przerwałam opakowanie następnej. 

– A co to jest ta perforacja – pyta starsza córka.

– To takie słowo, które mama właśnie wymyśliła na potrzebę chwili – tłumaczy jej młodsza siostra.

I w tym momencie zobaczyłam szacunek w oczach Lulu… Niestety, okazało się, że wzbudziła go Mona, której dowcip wyraźnie zyskuje na ostrości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: