milcz do mnie jeszcze

Dochodzi północ. W pokoju Mony słychać głosy (nocuje u niej koleżanka).

– Cały dzień ze sobą były i nie mogą się nagadać – mówię do Kaja.

– Tak babeczki mają – odpowiada.

– Ja tak nie mam. Jak w pracy się nagadam, to wracam do domu i nie chce mi się już ust otwierać.

Mąż uradowany:

– Kochanie, jak ja się cieszę! Mamy coraz więcej wspólnych pasji!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: