obsikiwanie terenu

Pomimo że dziewczynki mają swoje pokoje, lubią znaczyć swoimi śladami całe mieszkanie. Wchodzę do salonu – na środku pokoju klapki Lulu, na narożniku zmiętoszony koc i rozłożona książka. Córki oczywiście nie ma.

– Lulu bądź uprzejma zabrać swoje rzeczy z salonu.

– Matko, czy ty nie lubisz tego ducha, który ożywia mieszkanie? Nie lubisz tego, że dom tętni życiem?

– Nie znoszę! Zabieraj swoje rzeczy.

Córka zakłada klapki, składa koc, ale jeszcze walczy:

– To książkę może też mam zabrać?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: