Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

wyskoczyłam poza skalę

Mąż pluska się w basenie i namawia mnie, bym weszła do wody. Wchodzę, ale według mnie woda jest zbyt zimna i 10 minut zajmuje mi całkowite zanurzenie. Wreszcie płynę i dumna krzyczę do Kaja:

– Ale jestem dzielna, co?

– Tak. 10 w skali dzielności…

– Ej, nie przesadzaj.

– …10 w skali od 11 do 20.

Reklama

ziemniaczany tetris

Jemy obiad. Na stole stoi brytfanna, w której pozostało kilka pieczonych w całości ziemniaczków. Są one porozrzucane po całym naczyniu. Lulu przygląda się, jak zsuwam je po kolei do jednej ścianki. Wreszcie pyta:

– Grasz w tetris ziemniakami?

*** 

Mona skończyła jeść i wstała od stołu nie sprzątając po sobie. Zwracam jej uwagę:

– Nie poszłaś po zakupy, nie pomogłaś zrobić obiadu, nie nakryłaś do stołu, nie sprzątnęłaś talerza po sobie.

Lulu z uznaniem:

– Patrz, jaka konsekwentna!

angielskie grzeczności

Skarżę się Kajowi:

– Kurczę, siedzę tyle czasu i dopiero załatwiłam pocztę służbową.

– Napisz do nich wszystkich list o tej samej treści: F-Y-F-Y*.

Przysłuchująca się Lulu nie załapała, więc dopytuje się:

– Ale co to znaczy?

Kaj bez chwili zastanowienia:

– Fantastic! Yes!

Chwilę później Kaj prosi składającą pranie córkę:

– Kochanie, idź, wyłącz światło w kuchni, bo zapomniałem.

– A jak już będziesz tak blisko łazienki, to zobacz, czy pralka już skończyła prać – dorzucam.

Mało zachwycona Lulu do siebie:

– No tak, zbierz, wyłącz, zobacz, wynieś, przynieś, pozamiataj, kopciuchu!

– Co tam mruczysz kotku?

– F-Y-F-Y.

– Lulu!

– No co? Fantastic! Yes!

 

*Mało grzeczne: odczepcie się;)

%d blogerów lubi to: