Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

konserwatorka

Rozmowa telefoniczna z Młodszą Siostrą.

– W przedszkolu Mili pani powiedziała, żeby rodzice, którzy mają jakieś pasje, zainteresowania zgłaszali się do niej. Ona będzie organizowała zajęcia, na których chętni rodzice zaprezentują dzieciom swoje umiejętności, kolekcje, czy co tam zechcą – tłumaczy Młodsza Siostra.

– O, to masz problem. No chyba, że masz jakąś pasję, którą ukrywałaś przed nami – nawet nie próbuję być złośliwa.

– Nie mam żadnego problemu! Pokażę im, jak robi się zwierzątka z balonów!

– Proszę? Kochanie, pani miała na myśli, byście pokazali to, co umiecie robić dobrze. W życiu nie zrobiłaś zwierzątka z balonu!

– Ale nauczę się! Już kupiłam przez Internet 200 balonów, ściągnęłam instrukcje i uczę się. W Święta Wielkanocne zrobię Wam pokaz. To się zdziwicie!

– To się zdziwimy! Lepiej opowiedz dzieciom, jak pracowałaś w cyrku.

– Pracowałam tylko 4 dni.

– To nie musisz zdradzać takich szczegółów. Dzieci lubią cyrk… Albo opowiedz o renowacji dzieł sztuki!

– A dlaczego o tym? Nie znam się na tym.

– Żartujesz?! A jak naprawiałaś obraz dentysty czekoladą?

– To było na jakimś filmie, ja nic takiego nie robiłam – broni się Młodsza Siostra.

– Owszem, robiłaś! Nie pamiętasz? Zrzuciłaś obraz i z zadu konia odprysnął kawałek farby, uzupełniłaś to czekoladą – odświeżam jej pamięć.

–  Kaja, to nie był film? – pyta z nadzieją w głosie.

– Nie, to Twoje dzieło!

– Cholera, ciekawe, co on zrobił, jak tym zadem zaczęły interesować się owady?!

Reklama

przyodziewek do trumny

Przyjechała Starsza Siostra. Całą sobotę biegałyśmy po sklepach. Przeglądając sukienki na jednym z wieszaków, Starsza Siostra wygłosiła monolog:

– Jaką trzeba mieć fantazję ułańską, żeby projektować takie sukienki?! A to, co to jest? Ciekawe, co brała krawcowa? Zresztą nie ważne co, widać, że było to mocne! O, tę kupię sobie, jak będę miała 83 lata, a tę – 143 lata, na tę odważę się dopiero po 150-tce… a w tej połóżcie mnie do trumny.

 

zasady

Zabrałam Monę na uczelnię. W jednej z sal wykładowych mała położyła się na krzesłach i ogląda spody ławek. W pewnej chwili zaskoczona pyta:

– WY im pozwalacie przyklejać gumy pod ławkami?

– Nie pozwalamy.

– To dlaczego ONI przyklejają?

O Święta Naiwności, będzie mi bardzo przykro, kiedy już opuścisz moją Córeczkę. To cudowne, że są jeszcze istoty, które żywią przekonanie, że zasad należy przestrzegać.

radio

– Szymon chce, żebym zamieszkała z nim już teraz.

– Chyba jeszcze za wcześnie, nie masz nawet 7 lat.

– Wiem. Powiedziałam mu, że zamieszkamy razem jak będziemy już dorośli.

– Uff! I co on na to?

– Powiedział: Mona, bierz radio i przyjeżdżaj już teraz.

– Chyba rzeczywiście zależy mu na Tobie.

– Albo na radiu – wtrąciła swoje trzy grosze Lulu.

szczęście

– Lidia Jasińska powiedziała: „Aby unieszczęśliwić kobietę, wystarczy nic nie robić.” Zgadzam się z tym w całej rozciągłości – mówiąc to, patrzę wymownie na Kaja.

– Tak? Widzisz, a z nami jest zupełnie inaczej: aby uszczęśliwić mężczyznę, wystarczy nic nie robić – całuje mnie z uśmiechem i wychodzi.

jajko mądrzejsze od kury

Objaśniam mojej 12-latce zawiłości tego świata. O dziwo, wydaje się słuchać z pewnym zainteresowaniem… do czasu, gdy pozwalam sobie na komunał:

– Bo wszystko ma dwie strony.

– A wstęga Mobiusa? A butelka Kleina? – pyta z politowaniem Lulu.

– A prawa i lewa strona – dorzuca ze swego pokoju Mona, chyba już tylko po to, by postawić nogę na leżącej matce.

egzekucja

W drodze do przedszkola.

Liczmy, kiedy Mona stanie się pełnoprawną uczennicą szkoły podstawowej.

– Za 6 miesięcy pójdziesz do szkoły.

– Do pisanek jakoś wytrzymam…

– Do Wielkanocy?

– Yhm… a zaraz potem są moje imieniny.

– Chyba urodziny?

– Nie, imieniny. Sprawdzałam w kalendarzu. Są zaraz po egzekucji.

– Czyjej egzekucji?

– No, tej… egzekucji maja.

– Aaa, konstytucji 3-ego maja?!

%d blogerów lubi to: