ich myśli przędza

Robiłam porządki z roślinami w pracy. Przy okazji trochę naśmieciłam obok biurka Slawusa – zostało na podłodze trochę suchych liści. Wchodzi Slawus, rzut oka na podłogę i oskarżające pytanie pod moim adresem:

– A to co znowu?

Nim zdążyłam odpowiedzieć, Slawus zakrzyknął rozdzierająco:

– O święci Pańscy!

– Matko jedyna, co się stało? – spytałam nieco już wystraszona.

– Przecież to „ich myśli przędza i ich uczuć kwiaty!”

– Czyje? – zgłupiałam.

– Studentów!

Nie wiedziałam, czy śmiać się, czy płakać, czy dzwonić po przeszkolone służby medyczne;) 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: