wampirzyca

Coś tam miksuję. Kaj nachyla się nade mną, by sprawdzić, co mam w misce. Zaczynam całować go w szyję. Odchodzi.

– Wracaj tu natychmiast. Dawaj mi szyję, masz taką słodką szyjkę. Chodź tu.

– Nie ma mowy!

– Chodź tu natychmiast, przecież mi ślubowałeś.

– O żadnym wampirzeniu nie było mowy w przysiędze małżeńskiej!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: