kto na kogo się przezywa…

Kaj wychodzi do pracy. Łapię go przy drzwiach, całuję na pożegnanie i przyglądam się z niepokojem, bo… wygląda znakomicie!

– Ej, a co to za raszpla, dla której tak się stroisz?

– A stoi teraz przede mną. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: