Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

dzikie chłopy

Kaj nie wraca wieczory i ranki… No dobra, został dziś w pracy dłużej, bo miał telekonferencję z Francuzami. Dzwonię do niego:

–  Wracaj do domu, bo pójdę na dzikie chłopy!

– Idź.

– Jak to idź?!

– No, normalnie idź, przecież wrócisz.

– Skąd ta pewność?!

– Kaja, a z kim ci będzie tak dobrze, jak ze mną? 

O skubany! Jaki pewny! Też coś!

Cholera, może mieć rację… zresztą skoro mogę, to już mi się nie chce…

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: