piękno wewnętrzne aż bije

Kaj wyjeżdża na tydzień do Francji. Patrzę na rzeczy, które przygotował i zdumiona pytam:

– Nie bierzesz żadnej marynarki? Przecież będziesz miał prezentację!

– Kochana, liczy się uroda wewnętrzna… piękny umysł! A ten, jak wiesz, zabieram zawsze ze sobą.

Jak ja facetom zazdroszczę tej bezprzykładnej wiary w siebie i swoje możliwości! 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: