przez żołądek do łóżka

Zachwycam się obiadem, który zrobił Kaj: 

– Pyszności! Po prostu pyszności. Jak tak sobie jem to znakomite jedzonko, to mam wrażenie, że kocham ciebie jeszcze bardziej niż przed obiadem.

– Yyy, ty to jesteś taka bardziej… kulinarna. 

Skończyłam. Mąż jeszcze siedzi przy stole. Podchodzę do niego i mówię:

– Zasłużyłeś na całusa.

– No trudno, rozdziewaj się! 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: